14 listopada 2017

Regulacje prawne dotyczące zawodu kosmetologa


Coraz częściej wiele osób decyduje się na korzystanie z usług kosmetycznych. Z upływem czasu rosną chęci i możliwości upiększania ludzkiego ciała. Duża część osób  decyduje się również na otwarcie własnej działalności związanej z kosmetologią. 

Klienci mają w czym wybierać, salony powstają na każdym kroku, konkurencja jest niemała. Klientki wciąż szukają usług z których będą w stu procentach zadowolone, a zarazem nie będą musiały wydawać majątku. Piszę klientki ponieważ mężczyźni to naprawdę mniejszość jeżeli chodzi o zabiegi kosmetyczne. Pracując w salonie zauważyłam, że zabiegi na jakie decydują się mężczyźni to depilacja oraz oczyszczenie twarzy, czasem masaże. 

Zabiegów na rynku jest ogromna ilość, ciągłe nowości i coraz to bardziej inwazyjne zabiegi, które niestety niosą za sobą ryzyko powikłań. Wystarczy, że klientka nie zostanie dopytana dokładnie co do przeciwwskazań bądź zatai coś przed kosmetologiem co może mieć wpływ na efekt  zabiegu bądź powikłania po nim.




Jak kosmetolog może ubezpieczyć się, przygotować na ewentualne roszczenia ze strony niezadowolonego klienta? Jest na rynku pakiet ubezpieczeń skierowanych do branży beauty gdzie mamy całą listę zabiegów na które jest ubezpieczenie. Druga rzecz to oczywiście pisemna zgoda pacjenta na zabieg oraz oświadczenie o braku przeciwwskazań oraz informacja o ewentualnych efektach niepożądanych. Taka karta klienta oraz zgoda może okazać się bardzo przydatna. Podstawowe dane jakie powinna zawierać  to dane  osobowe, informacja o efektach i celach zabiegu, przeciwwskazania, możliwe reakcje organizmu na zabieg, zalecenia po zabiegu, data i podpis pacjenta/klienta oraz osoby wykonującej zabieg.


Niepełnoletnie pacjentki w gabinecie kosmetycznym jest to szczególna grupa klientek ponieważ osoby niepełnoletnie nie są do końca świadome konsekwencji nadmiernej ingerencji w urodę oraz powikłań które mogą być nieodwracalne. Tutaj ważnym aspektem jest nie tylko zgoda pacjentki, ale też jej opiekuna prawnego.


Inną kwestią jest już to czy osoba nieletnia powinna poddawać się zabiegom upiększającym? Moim zdaniem nie ponieważ małoletnia nie ma jeszcze w pełni ukształtowanej zdrowej samooceny. Młode dziewczyny często podążają za ideałami, chcą się upodobnić do swoich idoli. Bardzo ważne jest zachowanie zdrowego rozsądku, profesjonalne doradztwo, podniesienie samooceny młodej klientki i zachęcenie do odłożenia zabiegu i ewentualne wrócenie do tej myśli w przyszłości. Co innego to zabiegi pielęgnacyjne gdzie wiemy, że u młodych dziewcząt i chłopców najczęstszym defektem jest trądzik-spokojnie za zgodą rodziców oraz współpracując z dermatologiem możemy działać.








 Pomoc prawna w podobnych przypadkach to to temat na który więcej  dowiecie się  na stronie Codex gdzie znajdują się porady, opisy przypadków, informacje na temat odszkodowań. Myślę, że warto wdrożyć się w temat.



25 października 2017

Tonik z glukonolaktonem - ratuje moją cerę


Glukonolakton nie jest popularnym składnikiem kosmetyków. Należy on do kwasów PHA, jest antyoksydantem, nawilża, pobudza do regeneracji, wygładza skórę i działa przeciwzapalnie.

Kwasy w kosmetyce większości kojarzą się z łuszczeniem, pieczeniem i podrażnieniami, tutaj jest inaczej. PHA również złuszczają ale pozbawione są właściwości drażniących.
Polihydroksykwasy (PHA) są polecane do skór wrażliwych, alergicznych które nie tolerują innych kwasów, a potrzebują uregulowania.

Glukonolakton wygładza skórę i zwęża pory, redukuje drobne zmarszczki i przebarwienia, wspomaga leczenie trądziku pospolitego i różowatego oraz pomaga osobom z łuszczycą czy atopowym zapaleniem skóry.

Zdecydowałam się na wypróbowanie kwasów pha ze względu na to, że moja skóra była już zmęczona mocnym złuszczeniem (stosowałam kwas glikolowy, krem z glikolem, kwas pirogronowy). Skóra była już podrażniona, zaczerwieniona, a zaskórniki dalej widoczne.
Postanowiłam wypróbować tonik z glukonolaktonem, który posiada wiele dobrych opinii. Najlepiej zamówić na stronie z półproduktami i samemu stworzyć kosmetyk, wychodzi taniej a jest to banalnie proste. :)

Ja wybrałam tonik z 15% zawartością glukonolaktonu. Dodatkowo tonik zawiera: mix witamin (B3, B5,B6,  E, C) który odżywia i ujędrnia, ekstrakt z aloesu i kolagen.

Wszystko dostałam już odmierzone oraz pojemniczki, jedyne czego potrzebowałam to wody destylowanej lub hydrolatu.

Toniku używałam początkowo 2 razy dziennie, skóra po aplikacji lekko piekła ale tylko przez chwilę, Po wchłonięciu wyczuwalna była lepka warstwa, być może aloes. Po ok 20 minutach można już nałożyć makijaż.

Skóra przez cały dzień była matowa jak nigdy :) zazwyczaj świeciła się już po kilku godzinach. Fluid trzymał się cały dzień i był w bardzo dobrym stanie.

Dopiero po ok 2-3 tygodniach zauważyłam wygładzenie cery, brak nowych niespodzianek. Nowe zmiany pojawiają się jak przesadzę z niezdrowym jedzeniem oraz przed okresem, ale tonik ładnie redukuje ślady po kilku dniach, przebarwienia są mniejsze.

Tonik fajnie zapobiega zanieczyszczaniu cery, eliminuje zaskórniki, wygląda na zdrowszą. Jeżeli zjem coś za czym moja skóra nie przepada, niestety zanim się oczyści mija kilka dni ale i tak jest dużo lepiej.

Jestem bardzo zaskoczona tym, że delikatny nawilżający kwas daje sobie rade z moją cerą.

Plusem jest to że tonik z kwasami PHA można również stosować latem co mnie bardzo cieszy.























Ciekawostka: 

Jak wygląda odwołanie od decyzji ubezpieczyciela ?

  • ➠Przesyłasz dokumenty dotyczące szkody
  • ➠Bezpłatnie zostaje wyceniona wartość Twojego odszkodowania
  • ➠Tworzona jest dla Ciebie propozycja dopłaty do odszkodowania
  • ➠Po akceptacji zaproponowanych warunków wypłacone zostają należne środki pieniężne ;)








11 października 2017

Theo Marvee professional-profesjonalny krem z kwasem glikolowym


Złuszczanie kwasami to jeden ze skuteczniejszych zabiegów w salonach kosmetycznych. Kwasy dzięki swoim właściwościom, działają na zmarszczki, wiotkość skóry, trądzik, zaskórniki, przebarwienia oraz regulują proces rogowacenia naskórka.


Zacznijmy może od kwasu glikolowego. Jest to kwas należący do grupy AHA czyli kwasów owocowych, pozyskiwany jest z trzciny cukrowej.

Jeżeli chodzi o kwasy owocowe to glikol zdecydowanie najgłębiej jest w stanie penetrować w głąb skóry ze względu na swoją małą cząsteczkę.

Kwas glikolowy:

-wygładza skórę, redukuje drobne zmarszczki
-pobudza do produkcji kolagenu, wpływając na jędrność i elastyczność
-pobudza do odnowy i regeneracji

Przeznaczenie tego kwasu to głównie działanie odmładzające, ale korzystnie wpływa też na redukcję zaskórników, łagodzi objawy trądziku.






"Krem wygładza skórę , likwiduje blizny , stymuluję syntezę kolagenu i elastyny oraz rozjaśnia przebarwienia. Kwas glikolowy posiada także właściwości złuszczające. Osłabia wiązania pomiędzy keratynocytami, dzięki czemu zmniejsza grubość warstwy rogowej naskórka. Penetruje w głąb mieszków włosowych, gdzie rozkłada międzykomórkowe substancje cementujące, usuwa i zapobiega powstawaniu mas rogowych, hamując w ten sposób rozwój trądziku. Ponadto krem zawiera witaminę C o właściwościach rozjaśniających, antyoksydacyjnych, a także olejek migdałowy , który ze względu na małą cząsteczkę łatwo przenika przez naskórek, dzięki czemu wszystkie zawarte w nim składniki nie kumulują się na zewnątrz skóry, a wnikają w głąb. W cząsteczkach olejku migdałowego oprócz cennych kwasów tłuszczowych , zawarte są witaminy młodości - A, E , D oraz witaminy z grupy B."




Dla kogo krem z kwasem?? Polecam głównie dla cer tłustych, mieszanych, dojrzałych, szybko zanieczyszczających się, trądzikowych.



Jeśli chodzi o Theo Marvee jest to francuska marka kosmetyków profesjonalnych. Możecie ją spotkać w gabinetach kosmetycznych i tam też można te produkty dostać.  Osobiście pracowałam w gabinecie kosmetycznym na tej marce i byłam zadowolona.

Krem o pojemności 50 ml można nabyć cenie ok 90zł. Jest to nie dużo jak na produkt profesjonalny, który wystarcza na kilka miesięcy.
Kosmetyk dostajemy w pięknym słoiczku, po otwarciu od razu zwróciłam uwagę na zapach. Ciężko określić czym pachnie ale jest to bardzo świeży i przyjemny zapach.


Konsystencja kremu leciutka, pięknie się rozprowadza, wystarcza niewielka ilość kremu aby pokryć całą twarz.

Krem szybko się wchłania, pozostawiając skórę gładką i matową ale nawilżoną. Po aplikacji czuć lekkie pieczenie i mrowienie, które ustępuje po kilku minutach. Produktu używałam kilka tygodni, kondycja skóry była o wiele lepsza niż przed kuracją. Cera ładnie rozjaśniła się, była jędrniejsza oraz wyglądała zdrowiej. Zmarszczki mimiczne lekko spłyciły się, jednak krem nie poradził sobie z zaskórnikami. Troszkę na pewno zapobiegał zanieczyszczaniu cery, jednak zaskórniki które postały wcześniej nie zostały zredukowane, a szkoda bo głównie na tym najbardziej mi zależało. 

W między czasie stosowałam różnego rodzaju zabiegi, między innymi kwas glikolowy, kwas pirogronowy, które potęgowały efekt złuszczający jednak skóra została mocno podrażniona przez co musiałam odstawić krem na jakiś czas.


Kremy z kwasami najlepiej stosować z przerwami, najlepiej jesienią, zimą czy wczesną wiosną. W kolejnej  recenzji przedstawię kremik, w który zaopatrzyłam się po skończeniu tego oraz który dużo lepiej sobie radzi z cerą tłustą i zaskórnikową.