23 maja 2015

GLISS KUR ŁATWE ROZCZESYWANIE I OCHRONA KOLORU

"Ekspresowa odżywka Gliss Kur do włosów farbowanych, z pasemkami z kompleksem UV, chroni farbowane włosy, ułatwia rozczesanie i nadaje im połysk. Regeneruje strukturę włosów i wygładza ich powierzchnię. Bez spłukiwania. Do spryskania suche lub mokre włosy."

GLISS KUR ŁATWE ROZCZESYWANIE I OCHRONA KOLORU
GLISS KUR ŁATWE ROZCZESYWANIE I OCHRONA KOLORU

Odżywka jest dwufazowa w sprayu. Data ważności wynosi 12miesięcy od otwarcia, a kosztuje około 14zł.

Ja używam tej odżywki na mokre włosy zaraz po umyciu, w celu ułatwienia rozczesywania jednak nie jestem zadowolona ponieważ włosy i tak ciężko się rozczesują, muszę wtedy użyć jej naprawdę dużo a wiadomo, że to obciąża dodatkowo włosy i powoduje ich przetłuszczenie. Dużo lepiej sprawdziła się u mnie jej siostra  TOTAL REPAIR  oraz ULTIMATE REPAIR.

Co do składu preparat oprócz wody zawiera emolient cyklometylosiloksan-mieszanka silikonów, zapobiega utracie wody i elektryzowaniu; phenyl trimethicone-silikon bezpieczny,
zabezpiecza końcówki włosów przez czynnikami zewnętrznymi; benzophenone-4-filtr UV;
olej z pestek moreli-zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody; pantenol-humektant, wygładza; czwartorzędowany hydrolizat keratyny-daje efekt jedwabistości, zapobiega elektryzowaniu się włosów; hydrolizat keratyny-zmiękcza, wygładza; dimethiconol-emolient, zmiękcza, wygładza, regeneruje; cetyl PEG/PPG-10/1 dimethicone-silikon, emulgator; kwas mlekowy-nawilża, polyquaternium-16-silikon; cetrimonium chloride-konserwuje, kondycjonuje włosy; benzoesan sodu-konserwuje; perfum, linalol, limonene,benzyl salicylate,hexyl cinnamal,benzyl alkohol,geraniol-zapach; czerwień allura AC-barwnik spożywczy, składnik szminek, należy unikać.

Nie jest źle, chociaż sporo silikonów, nie widzę też co by mogło w tym kosmetyku zapobiegać utracie koloru. No chyba,że ten barwnik na samym końcu składu? Raczej wątpię. Barwnik służy do nadania koloru kosmetykowi aby uczynić go bardziej atrakcyjnym dla konsumentów. Tak samo nie zauważyłam aby spray przedłużył trwałość farby, ponieważ kolor wypłukał mi się całkowicie, dodatkowo stosując szampony i odżywki do włosów farbowanych.  
GLISS KUR ŁATWE ROZCZESYWANIE I OCHRONA KOLORU

Jak się możecie domyślić, serduszka nie symbolizują mojej miłości do niego. 
Więcej go nie kupię.




Odbiegając od tematu. Zamawiałyście coś na  http://www.sakolife.pl/ ?? Jak oceniacie?? Jeśli ktośnie zna jest to to sklep internetowy z ubraniami damskimi, męskimi oraz dodatkami. ;)









94 komentarze:

  1. Lubię te psikacze z Gliss kur choć tego nie znam, zostanę przy sprawdzonych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogólnie lubię odżywki w spray`u Gliss Kur, ale akurat tej wersji nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze lubiłam odżywki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja raz się skusiłam na odżywkę w sprayu z tej firmy, niestety mi nie służyła, ale szampony bardzo lubię :)
    A sklepu Sakolife niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  5. już któryś raz widzę negatywną opinię o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdziła :/ Ja bardzo lubię odżywkę w spray'u w czarnej buteleczce z tej firmy, jest naprawdę dobra :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię produktów Gliss Kur - jakoś się u mnie nie sprawdzały nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałyśmy z tej firmy spraye ale akurat nie ten. Bardzo byłyśmy zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam coś podobnego z gliskura ale mi włosiska sklejało..

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zamawiałam nic z tej strony:)

    A z gliss kurr miałam tą czarna, ale nie wiem jak się nazywa :P
    i tez średnio bylam zadowolona ;) ale ja chyba w oogle nie lubię za bardzo odżywek w spray'u;)

    OdpowiedzUsuń
  11. tej wersji nie mialam ale wersja oil nutritive sie u mnie sprawdzila :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja lubię wszystkie te odżywki, pomagają mi rozczesać włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś odżywkę z Gliss Kura, ale taką czarną i byłam z niej mega zadowolona :)

    zapraszam na nowy wpis na blogu:
    http://anita-turowska.blogspot.com/2015/05/tak-wiele-sie-dzieje.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszłem o tym produkcie:) Ciekawy post i fajna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś jak farbowałam włosy używałam produktów z Gliss Kur. Skończyłam z nimi, ponieważ włosy mi wypadały :( .

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. U mnie obecnie Alterra jest na pierwszym miejscu. ;)

      Usuń
  17. Lubię kosmetyki tej firmy, choć do włosów farbowanych nic nigdy nie stosowałam, bo ich nie farbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie podoba mi się skład...dlatego na pewno nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja z tej firmy używam tylko szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słabo się u mnie sprawdzają odżywki z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tę odżywkę i bardzo ja lubię głównie za to, że pomaga mi w rozczesywaniu włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś go miałam, tylko w innej wersji. Szału nie było. Teraz mam jakiś dwufazowy spray i się dużo lepiej spisuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Może u ciebie by się sprawdził ;) nie wiadomo ;)

      Usuń
  24. Nigdy go nie miałam, ale ta czarna seria do obudowy jest w miarę godna polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam niebieską linię i również polecam :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  26. ja nie przepadam za odżywkami w sprayu, zdecydowanie bardziej wolę tradycyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mam odżywkę tą, i mi się akurat sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja akurat uwielbiam te spraye glisskur, bardzo dobrze się u mnie sprawdzają. po za jedwabnym- różowym. ten też miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie akurat tamten różowy się sprawdził ;) wszystko zalezy od włosów.

      Usuń
  29. Nie jestem przekonana do żadnych kosmetyków tej firmy.
    Zapraszam do siebie - KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie przepadam za tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bardzo lubię te psikacze gliss kur. Nie za bardzo pasował moim włosom ten co jest w biedronce. Ale do cienkich i stara wersja oil nutritive jak najbardziej. Teraz zrobiłam zapas tego olejowego ale jak skończę pewnie będę testować je dalej :]

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie lubię składów kosmetyków tej firmy, więc nie kupuję, ale za to fotki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta firma jakoś mi nie służy :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Odpowiedzi
    1. Ja też nawet lubię, ale inne produkty ;)

      Usuń
  35. Szkoda, że się nie sprawdził, ja jeszcze się z nim nie spotkałam i raczej już nie spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba miałam szampon czerwony Gliss Kur. Średni raczej był, skoro dobrze nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię te odżywki. Mi w przeciwieństwie do Ciebie odpowiadają w sumie wszystkie, włosy się po nich super rozczesują, a to główny powód mojego sięgania po nie. Te PEGi w składzie jednak trrochę mnie niepokoją i w najbliższym czasie gdy skończę ich zapas na pewno poszukam czegoś naturalnego

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam tej wersji akurat ale Gliss Kur lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mialam niebieską odżywkę z tej serii i faktycznie świetnie się spisywała. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja koleżanka uwielbia te odżywki :)


    http://nastriala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. tej nie miałam, ale lubię inne odżywki z tej serii, chociaż jak dla mnie to tylko ułatwiają rozczesywanie i ślicznie pachną :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak nie ułatwia rozczesywania to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Mialam fioletowa, rozowa i zielone wersje i byly ok :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Przeciętniaczek jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie wiem czemu ale kosmetyki tej firmy u mnie szału nie robią, od czasu do czasu sięgam po odżywkę i za każdym razem czuję że to za mało dla moich włosów

    OdpowiedzUsuń
  46. Serduszka zmyliły pewnie nie tylko mnie. ;] Nie miałam i po tej recenzji na pewno nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam wersję różową i jest rewelacyjna;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Tej wersji nie miałam, ale ja ogólnie nie używam kosmetyków do włosów farbowanych, choć farbuję włosy, bo średnio się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Używam w wersji różowej i jest super :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  50. tej nie miałam, ale miałam te inne wersje i bardzo lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale wizualnie faajnie :) Miło tu u Ciebie - obserwuję:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja na szczęście nie potrzebuję ochrony koloru, ale ułatwienie rozczesywnia by się przydało ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie przepdam za tego typu produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  54. jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Miałam kiedyś podobny produkt ten firmy (czy działam to Ci nie powiem, bo nie pamiętam :p), ale jakoś mnie nie kusi do produktów Gliss kur ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiam produkty Gliss kur za zapach. Ten kosmetyk mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  57. miałam, mi również nie przypadł do gusty .Nie jest wart ani złotówki :P

    OdpowiedzUsuń
  58. Za produktami Gliss Kur nigdy nie przepadałam, więc i Twoja recenzja mnie nie zaskoczyła.

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie używałam jej nigdy i dzięki Twojej recenzji na pewno nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Gliss Kur nieraz niestety mnie zawiódł, rzadko coś kupuję tej marki. Jakoś nie lubią jej moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  61. Wizualnie wygląda bardzo ciekawie, ale już wiem że nie skuszę się na nią.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  62. Masz ciekawy blog, troszkę inny od wszystkich i to mi się w nim podoba ;) Życzę wytrwałości i sukcesów w dalszym blogowaniu ;) Będę zaglądała mam nadzieję, że ty również !

    http://mjrm-madeline.blogspot.com/2015/05/delilah.html zapraszam serdecznie na mój blog. Każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane. Proszę o klikanie w linki, to dla mnie bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  63. nie miałam tego kosmetyku :D lecz z serii gilss kur czarna maska bądź odżywka :D polecam :*

    OdpowiedzUsuń
  64. Tej jeszcze nie mialam i teraz na pewno nie kupie chociaz ta czarna wersja u mnie sie sprawdzila ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Muszę przyznać, że bardzo lubię ich odżywki. Zwłaszcza te mgiełki do włosów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  66. Jakoś nie pałam sympatią do Gliss Kur'ów

    OdpowiedzUsuń
  67. nominacja ode mnie :) http://dermiblog.pl/nominacja-do-liebster-blog-award/ Zapraszam i z niecierpliwością czekam na odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Szkoda, że kosmetyk się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  69. O przynajmniej będę miała przestroge :)
    Klikniesz w baner na blogu? ;)
    Może wspólna obserwacja ?

    OdpowiedzUsuń
  70. tez mam gliss kur olejek do koncowek,to super!!!

    OdpowiedzUsuń
  71. podoba mi się twoja nazwa "potrzebuje uczucia ale mogą być buty" :D!

    http://www.juiloy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  72. jestem uzależniona od Gliss kura i ich mgiełek do włosów, gdyby nie one to moich włosów w ogóle nie dało by się okiełznac!

    OdpowiedzUsuń
  73. U mnie to jest różnie z glisskurem raz mi odpowiada a innym razem nie

    OdpowiedzUsuń
  74. Ja ogólnie uwielbiam te odżywki,tej jeszcze nie miałam i raczej nie kupię bo nie farbuję włosów ale nie dziwie się,że kosmetyk okazał się bublem,Gliss Kur nie zawsze zachwyca

    OdpowiedzUsuń
  75. Ostatnio czesto przegladam polki z produktami Gliss kur i jakos nie moge sie zdecydowac, ktory z produktow moglby byc dla mnie :P

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  76. nie znałam, a widzę, że warto znac plusy i minusy odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
  77. nie znałam, a widzę, że warto znac plusy i minusy odżywek :)

    OdpowiedzUsuń
  78. łatwe rozczesywanie jak dla mnie tylko z tym sprayem http://trena.pl/odzywki/1446-joanna-professional-hair-smoothing-spray-conditioner-odywka-w-sprayu-wygadzajca-300-ml-5901018006600.html

    OdpowiedzUsuń