14 maja 2015

Medbeauty peeleng enzymatyczny

Co to jest peeleng enzymatyczny ?



Peeleng enzymatyczny jak każdy inny ma za zadanie złuszczenie martwego naskórka, jednak jego forma jest inna ponieważ tutaj następuje złuszczenie poprzez rozpuszczenie. Opiera się to na działaniu dwóch enzymów roślinnych: 

Bromelaina – enzym występujący w owocach ananasa.  Bogaty w witaminy i składniki mineralne. Złuszcza martwe komórki naskórka oraz działa łagodząco, pomagając w regeneracji podrażnionej skóry. Działa przeciwzapalnie i zmniejsza obrzęki.
Papaina – enzym znajdujący się w liściach i owocach melonowca właściwego (czyli papai). Zmiękcza i usuwa obumarłe komórki naskórka, oczyszcza i rozjaśnia. Działa odżywczo i nawilżająco dzięki działaniu cukrów, witamin i minerałów w nim zawartych.


Peeleng taki jest przeznaczony dla osób z cerą delikatną, naczyniową. Zaleca się użycie takiego peelengu przed wykonaniem maseczki w celu lepszego wchłonięcia składników aktywnych.

Medbeauty peeleng enzymatyczny


"Piling enzymatyczny zawiera naturalne enzymy: papainę i bromelainę, które hydrolizują ( rozkładają) białka martwych komórek warstwy rogowej naskórka. Występuje w postaci sproszkowanej, bowiem w takiej formie jest najbardziej skuteczny. Enzymy w środowisku wodnym zachowują swoją aktywność (ulegają rozłożeniu), dlatego forma proszku gwarantuje efektywność."

INCI: 
Kaolin-glinka(reg.produkcję sebum)
Diatomaceus Earth-ziemia okrzemkowa(ujędrnia,poprawia krążenie)
Bentonite-bentonit( zagęszczacz, zawiera minerały, detoksykuje)
CL77891 (Titanium Dioxide)-filtr UV
Maltodextrin-(kondycjonuje i odżywia, wypełniacz i zagęstnik)
Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract
Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract


W moim przypadku ciężko jest znaleźć dobry peeleng enzymatyczny, nigdy nie byłam w 100% zadowolona. 

Peeleng medbeauty jest dla mnie nowością ponieważ same go przygotowujemy. Należy zmieszać proszek z wodą i nałożyć taką papkę na twarz. Ja wymieszałam go z tonikiem Ziaji.

Peeleng ma fajną konsystencję, która idealnie się rozprowadza i nie spływa z twarzy.

Medbeauty peeleng enzymatyczny

Po nałożeniu peelengu na twarz, po 10-15minutach papka zasycha na twarzy, jednak łatwo go zmyjemy wodą. Po zmyciu peelengu moja cera była  zaczerwieniona i odczuwałam lekki świąd przez kilka minut.  Na twarzy czuć lekkie odświeżenie cery. Po dwóch dniach koloryt był o wiele ładniejszy i bardziej wyrównany. Plusem jest opakowanie, które możemy zamknąć więc produkt się nie zmarnuje.


             Peeleng możecie dostać na:
http://www.medbeauty.com.pl/




34 komentarze:

  1. Mam ten peeling i używam z powodzeniem :) U mnie sprawdza się bardzo dobrze i na szczęście nie odnotowałam niepożądanych reakcji w postaci zaczerwienienia... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi kosmetyczka mówiła, że peeling na twarz nie jest dla mnie :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam wlaśnie peelingi enzymatyczne,bo mam cerę naczynkowa,ale nie działają one tak dobrze,jak tradycyjne zdzieraki

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale wydaje się być interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy, nie miałam jeszcze enzymatycznych, a chcę w końcu jakiś wypróbować, może skuszę się na ten?

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam takiego z Ziaji, a od jakiegoś czasu rozglądam się za czymś nowym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo już słyszałam o peelingach enzymatycznych, jednak jeszcze nie trafił w moje łapki żaden, więc nie miałam z nimi osobiście do czynienia. Jakoś wygodniejsze wydają mi się takie normalne. Muszę się w końcu przekonać. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo słyszałam o tym peelingu, sama muszę w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam o tym peelingu już na innych blogach i widzę że warto go przetestować.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Z peelingów uzywam tylko te enzymatyczne, choc zwykle, mimo bardzo wrażliwej cery, nie odczuwam świądu. Nie mam więc pewności, czy mnie by nie zaszkodził, ale recenzja super przydatna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo polubiłam ostatnimi czasy peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O dziwo, nigdy nie słyszałam o owej marce. Sama do tej pory miałam dwa peelingi enzymatyczne - z Ava Laboratorium i Purederm :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak jak Ty wole te robione samemu ;) A nie gotowce ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja obecnie używam enzymatycznego od Clareny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też do tej pory nie znalazłam jeszcze takiego peelingu enzymatycznego, żebym była z niego w pełni zadowolona. Zawsze mam wrażenie, że coś tam zostaje

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za peelingami enzymatycznymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio widziałam o tym produkcie wiele opinii. Sama nie miałam jeszcze więc trudno mi powiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie probowalam tego produktu jeszcze, ale wyglada zachecajaco :)
    Obserwuje i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. idealny na mój rodzaj skóry

    ____________________
    poczuj się jak we Francji na
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy, ciekawy... czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam w zapasach peeling enzymatyczny i muszę w końcu spróbować :) może polubię go bardziej niż zwykły :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam w zapasach peeling enzymatyczny i muszę w końcu spróbować :) może polubię go bardziej niż zwykły :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chetnie sprobuje ; )

    brunettevibes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmmm...Ciekawa jestem co spowodowało zaczerwienienie...?
    Osobiście bardzo lubię peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe, jak sprawdzilby sie u mnie...

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  26. Też go mam, ale u mnie nie powodował żadnych zaczerwienień ani nic takiego

    OdpowiedzUsuń
  27. ja do enzymatyków nie mogę się jakoś przekonać:D

    OdpowiedzUsuń
  28. czyli to taka maseczka peeling. ten świąd mnie trochę zaniepokoił.

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam tego rodzaju peeling do stop :)

    OdpowiedzUsuń
  30. słyszałam że takie proszkowe peelingi, które się samemu rozrabia są lepsze niż takie gotowe :) jeszcze nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Enzymatyczne są świetne :) u mnie sprawdzają się rewelacyjnie. Teraz mam Lirene :)

    OdpowiedzUsuń