15 maja 2015

Pogadanka i o masełku Bielendy soczysta malina

Wiosna już zawitała chyba na dobre. Co prawda pogoda jest zmienna ale słoneczko świeci i to jest najważniejsze.

Ani się nie obejrzałam, a tu już połowa maja! Wakacje już mniej więcej zaplanowane - końcem sierpnia odwiedzę Bułgarię Sunny Beach tak jak rok temu. Tutaj możecie zobaczyć jak tam było cudownie.

masełko do ust Bielenda soczysta malina

Pierwsze zaliczenia już za mną, a sesja zbliża się wielkimi krokami, dopadło mnie ostatnio przeziębienie i już mam dość siedzenia w domu. Marzy mi się hotel z basenem w górach, odcięcie się od rzeczywistości najlepiej na kilka dni.


Dzisiaj oczywiście nie obędzie się bez recenzji. Chciałam się z Wami podzielić się opinią na temat masełka do ust Bielendy, ja mam wersję malinową, kupiłam je w Rossmanie. 

masełko do ust Bielenda soczysta malina"Linia kosmetyków do ust skutecznie chroni, pielęgnuje, regeneruje i natłuszcza delikatny naskórek ust, likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości.
Zawartość intensywnie regenerujących składników sprawia, że skóra ust szybko się odnowi, odzyska miękkość i zdrowy wygląd.
Delikatne, naturalne odcienie oraz cudowne zapachy uczyni stosowanie przyjemnym, a TY ZAKOCHASZ SIĘ W NICH OD PIERWSZEJ APLIKACJI."


Na początku masełko  wydawało mi się sztuczne, miałam wrażenie, że nie wpłynie w żaden sposób na stan ust.

Zapach jest śliczny, naprawdę bardzo przyjemnie się go używa, niestety produkt trzeba nakładać palcem co nie jest zbyt higieniczne jeśli jesteśmy poza domem ale można mu to wybaczyć. Masełko nadaje lekko różowy kolorek, który nie  jest bardzo widoczny ale jeśli w pośpiechu wyjedziemy poza kontur ust niestety będzie to widać. Masełko dodatkowo posiada słodki smak, który mi bardzo odpowiada. Jedyny minus to to, że ma konsystencję zjełczałego masła.

Jeśli chodzi o działanie to jest to najlepszy produkt jaki miałam, nie dość, że pięknie pachnie to jeszcze niesamowicie wygładza usta i zabezpiecza je przed pękaniem, po kilku użyciach suche skórki znikają, a usta są nawilżone. I to nie jest reklama ! Produkt chyba nie jest dobry dla każdego, nie wiem od czego to zależy ale czytałam kilka złych opinii. Ja jestem zachwycona. 


masełko do ust Bielenda soczysta malina




100 komentarzy:

  1. Marzę o wakacjach w Bułgarii <3 Masełko musi niesamowicie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Bielendy mam wazelinę do ust arbuzową :) też jest świetna (jeśli chodzi o działanie), szybko pomogła zregenerować mi suchą skórę na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Bułgarii byłam kilka lat temu, też w Sunny Beach :) Bardzo mi się tam podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż Ci pozazdrościłam zaplanowanych wakacji :) Cudowne miejsce :)
    Masełko zbiera dużo pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe masełko ;) ale piękne to miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, jak mi sie marzy jakies ciepłe miejsce. U mnie tez epidemia przeziebienia w domu:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam ale prezentuje się bardzo zachęcająco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też dopadła mnie już sesja a ja już od dawno jestem myślami na wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ Ci zazdroszczę wakacji... Ja w tym roku nie będę miała urlopu i już na samą myśl dostaję deprechy :P A co do masełka - nie miałam, ale skoro jest tak dobry, to może któregoś dnia wypróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie i ciepło! A ciepła to niestety u nas brakuje ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach musi być idealny ;) ech sesja już niedługo tylko miesiąc :) a w wakcje praca :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tej firmy masełka do ust jeszcze nie miałam także muszę się w końcu na jakieś skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne wakacje ;) a co do samego masełka to jeszcze nie miałam okazji używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejny produkt nieuchwytny w moim mieście.
    Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciężko mi uchwycić gdzieś to masełko ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że wiele nas ostatnio łączy- zbliżająca się sesja i przeziębienie :P
    Nie kuś tą soczystą maliną, bo znów nabędę setne już chyba masełko :D Pozdrawiam, miłego weekedu i nie daj się chorobie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne widoki!
    Ja na temat tego masełka czytałam same pochlebne opinie :)
    Kiedyś na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam. Wolałabym coś w sztyfcie raczej... te swoje szpony w masełko wkładać, to potem masełko miałabym na nich ;) Super zdjęcia z Bułgarii :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj nie - nie lubie malin :p

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoja opinia brzmi apetycznie,pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoja opinia brzmi apetycznie,pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  22. zawsze mozna w tubce kupić :) ja miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne widoki, moim ulubionym produktem obecnie jest Eos. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba sobie kupię to masełko:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam podróże, a w Bułgarii jeszcze nigdy nie byłam;) Masełko extra!

    OdpowiedzUsuń
  26. też bym se gdzies pojechala, no :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojejku ! Ale Ci zazdroszczę ! Mam nadzieję, że będziesz się świetnie bawiła i wrócisz z pięknymi wspomnieniami ;)
    Malinowe masełko ? Uwielbiam wszystko, co malinowe, nawet forma nakładania mi w tym przypadku nie będzie przeszkadzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj jak mi się marzy wyjazd, ale nic na to w najbliższym czasie nie wskazuje. Malinowy smak maselka mnie przekonał. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak bym chciała wypocząć, a tu nie wiem kiedy się w końcu zaniesie na to :< Z Bielendy to ja jeszcze nie miałam żadnego masełka :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Musi pięknie pachnieć. ;] Ostatnio zastanawiałam się nad jego zakupem, ale mam jeszcze prawie całe opakowanie mojej ulubionej wazeliny czekoladowej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mogę jechać z Tobą?
    U mnie to masełko śię nie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadę na obóz studencki więc zapraszam ! (nie, nie trzeba być studentem) ;)

      Usuń
  32. piękna Bułgaria :))
    a masełkiem bym sobie usta wysmarowała :D

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy go nie używałam, ale kojarzę ze sklepowych półek :)
    ♀ blog

    OdpowiedzUsuń
  34. wakacje fajne...a z Bielendy poza płynem dwufazowym nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie masełka, balsamy czy pomadki do ust nigdy nie mają czasu zadziałać bo co pomaluje usta to zaraz je zlizuję jakieś uzależnienie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ciekawi mnie to masełko już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. To jest sunny beach?:) nie wiedziałam, że tak podobne do Sozopola!ja kocham Bułgarię, 9 razy tam byłam, w tym roku Turcja ale tęsknię...czuję się jedną nogą w Bułgarii :) piękne widoczki :) masełko mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcia akurat z Nessebaru, blisko Sunny Beach ;)

      Usuń
  38. WOW, Bułgaria- moja marzenie od roku czasu! :D
    Co do masełka- ja nie używałam go jeszcze, jednak moja kuzynka bardzo sobie je chwaliła w arbuzowej wersji ;))

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne zdjęcia <3 Tego masełka jeszcze nie miałam, ale chętnie bym je wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale zazdroszczę tego wyjazdu do Bułgarii! Też bardzo chętnie bym się gdzieś wybrała, no ale... póki co nie mogę niczego zaplanować, a relaks bardzo mi się przydał, bo moje baterie są na wyczerpaniu, totalna rezerwa.

    OdpowiedzUsuń
  41. Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo potrzebuję urlopu!

    OdpowiedzUsuń
  42. Przepiękne zdjęcia!:*
    obserwujemy?:)

    http://mylife-tasia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. masełko wygląda bardzo kusząco gdybym nie miała wersji malinowej z nivei tp pewnie bym kupiła

    OdpowiedzUsuń
  44. Nawiązując do wcześniejszych postów - w jakiej szkole się uczysz i gdzie? I czym kierowałaś się przy wyborze szkoły? Pytam, bo od września także idę do takiej szkoły i mam nadzieję, że dobrze wybrałam.
    Zazdroszczę wakacji! Ja marzę o Chorwacji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studiuję w Katowicach kosmetologię na prywatnej uczelni, niestety drogi kierunek ale w prywatnej szkole masz wszystko (kosmetyki, nowoczesna aparatura) podobno na państwowej dziewczyny czasem musiały swoją oliwkę do masażu nosić bo brakuje kasy na to )
      A studium robię w policealnej szkole już darmowej też na śląsku.
      A kierowałam się opiniami na internetowych forach. Napisałam do kilku dziewczyn na fb które chodziły do tej uczelni jak oceniają ;)

      Usuń
    2. ja zdecydowałam się na szkołę policealna, która jest płatna. widziałam pracownie, czytałam opinie na forum i wszystko do tej pory ok.
      zastanawiałam się nad studiami, ale czytałam, że dodatkowy przedmiot na maturze to biologia albo chemia. za pozno się tym zainteresowałam.
      mam nadzieję, że szkoła będzie w porządku. juz chciałabym pójść na zajęcia ;) może kiedyś zdecyduje się na studia, ale jak teraz mówisz, że na państwowych brakuje oliwek to bym musiała znaleźć coś prywatnie.

      Usuń
  45. Zdjęcia mnie zauroczyły :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Oj musi wspaniale pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetny blog oraz super zdjęcia :)
    Obserwujemy ? :)
    bedifferent-ania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

  48. Śliczne zdjęcia i ciekawe notki <3

    Coś czuję, że będę wpadała tu codziennie :3

    Zapraszam do mnie :*

    Wspólna Obserwacja :) ?

    http://believeinhimselfx33.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. może po masełku z nivea.. :D choć bielenda nie ma chyba kokosowego, a kusi mnie właśnie takie :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja z Bielendy mam kompres do ust SOS jest naprawdę fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  51. nie znam, a zdjęcia fantastycznie ;)

    Pozdrawiam i słonecznego weekendu życzę ;)
    Anru

    OdpowiedzUsuń
  52. też intensywnie myślimy nada wakacjami w Bułgarii, zobaczymy co się z tego wykluje ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. chciałabym zobaczyć Bułgarię ;) więc zazdroszczę ;)
    to masełko mam zamiar wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. masełko wygląda super :) a co do Bułgarii... byłam dwa lata temu i bardzo chciałabym tam wrócić! także zazdroszczę wakacji :)))

    OdpowiedzUsuń
  55. Przyjemne miejsce, wyjazd będzie na pewno udany.
    Masełko fajne, lubię takie mazidła

    OdpowiedzUsuń
  56. O jej ale mi smaku narobiłaś tym masełkiem :D Mniam :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  57. Kusisz tym masełkiem, mi strasznie pękają usta i wszędzie szukam ratunku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to z bielendy jest genialne na takie sprawy pękające;)

      Usuń
  58. Rany jak tam przepieknie! A mi się marzą takie wakacje w jakimś koszmarnie ciepłym miejscu..

    OdpowiedzUsuń
  59. Piękne widoki aż się rozmarzyłam. A co do masełka...takie kosmetyki dla mnie muszą być "smaczne" na bezsmakowe lub mniej "apetyczne" reaguję odruchem wymiotnym. Sama nie wiem czemu? :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękne zdjecia i ciekawy produkt:) Piękne tam jest:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja lubię wariant z brzoskwinią. :P

    OdpowiedzUsuń
  62. Miałam to masełko jest fajne, ale o wiele bardziej pokochałam wersję brzoskwiniową - w tej w ogóle nie czuć chemii ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Już wyobrażam sobie jego zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Ale cudowne masełko,jutro lecę do rossmana:))

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja też bardzo lubię to malinowe masełko, jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Waaaaa malinowe masełko do ust? brzmi bardzo apetycznie :D
    Niestety my możemy używać tylko wazeliny bez zapachowej bo wychodzi nam uczulenie na ustach a to baaardzo nie przyjemne :/

    OdpowiedzUsuń
  67. Zawsze jestem zachwycona opakowaniami wszelkich maseł do ust, jednak to nakładanie produktu palcem skutecznie zniechęca mnie do ich zakupu. :( Sama ostatnio kupiłam pomadkę ochronną z Neutrogeny - polecam, jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  68. Zastanawiałam się ostatnio nad zakupem tego masełka :) Może w końcu się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Lubię kosmetyki Bielendy i wielka szkoda, że te masełka trzeba nakładać palcem :(
    Zniechęciło mnie to do zakupu.

    Co powiedz na wspólną obserwację?

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  70. kusiły mnie te masełka, ale myślałam, że nie działają:) muszę się kiedyś na nie skusić:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Takie masełko pewnie i by mnie zapachem skusiło.

    OdpowiedzUsuń
  72. Brzmi świetnie, chętnie je wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  73. No tak, sesja już coraz bliżej. Super zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Zawsze kupowałam masełka z Nivei, choć widzę po tak pozytywnej recenzji, że powinnam zmienić firmę :D Osobiście sesja mnie dobija i mega zazdroszczę zaplanowanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Muszę kupić jakieś masełko do ust ! :)

    OdpowiedzUsuń
  76. beautiful post :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  77. Piekna wakacyjna okolica :) Ja uwielbiam maliny, wiec produkt, jak dla mnie bombowy:)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  78. Dobrze wiedzieć, takie maleństwo dużo nie zajmie miejsca w torebce, a czasami usta wysychają na wiór :D

    OdpowiedzUsuń
  79. Oooo piękne widoki :)
    A masełko musi ślicznie pachnieć, coś dla mnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  80. Masełka nie miałam, a planów na wakacje jeszcze nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Ale ślicznie chciałabym tam pojechać. :)
    Uwielbiam maliny więc może kupie to masełko ^^
    Wpadnijcie do mnie będę bardzoooo wdzięczna! :*

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja w tym roku wakacje spędzę chyba w domu.

    OdpowiedzUsuń
  83. U mnie to masełko zupełnie nie zdało egzaminu :(

    OdpowiedzUsuń
  84. Lubię Bielendę. :)
    I bułgarię też, byliśmy w zeszłym roku całą rodzinką, w tym roku wybieramy się na węgry :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Bułgaria <3 mmm... piękna! a masełko mówisz, że takie dobre? obawiam się, że jak malina mogłabym skutecznie je skonsumować co mogło by się źle dla mnie skończyć :D

    OdpowiedzUsuń