15 czerwca 2015

Maski do twarzy PERFECTA

Wreszcie mogę trochę odetchnąć, jestem już po sesji. Został mi egzamin teoretyczny na technika usług kosmetycznych który mam za tydzień ale nie mam dużo nauki. 

Dzisiaj nadrabiam zaległości blogowe, odpowiadam na wasze komentarze i piszę zaległe recenzje. Dzisiaj mam dla Was post o maskach do twarzy.

Nie przepadam za maseczkami drogeryjnymi, ale moja skóra była bardzo sucha i ściągnięta więc będąc w Rossmannie wzięłam dwie takie maseczki do cery suchej i zmęczonej.


Maseczka słodkie migdały+miód

Zacznę może od zapachu który jest uroczo-słodki, w konsystencji jest kremowy, bardzo ładnie się rozprowadza na skórze. Przypomina krem do ciasta.

Jestem zaskoczona działaniem, pownieważ naprawdę fajnie nawilża i wygładza skórę. Najlepiej stosować ją na noc i nie zmywać-rano skóra jest odżywiona i promienista. Za pierwszym razem moja skóra była lekko zaczerwieniona-szybko jednak to ustąpiło.  Takie opakowanie wystarczyło mi na 3 razy, a maseczka kosztowała 1,89zł więc jak dla mnie ok. Jestem na TAK.


Maseczka złoto 24-karatowe+kwas hiarulonowy

Ta maseczka posiada lekko wyczuwalny zapach. Po nałożeniu odczuwałam dość nieprzyjemnie pieczenie.

Tutaj z działania nie jestem zadowolona, użyłam jej trzy razy, nie lubię trzymać takich maseczek dłużej ze względu na otwarte opakowanie. Po trzecim razie gdy zmyłam maseczkę skóra była ściągnięta i sucha, musiałam od razu koniecznie użyć kremu. Nie wiem czy tylko moja cera tak zareagowała na ten produkt czy po prostu maseczka jest daremna. Myślałam, że jej działanie będzie lepsze, w każdym bądź razie nie kupię jej ponownie.


Jestem zwolenniczką domowych sposobów, uwielbiam maseczkę z drożdży lub jogurtu naturalnego ale od czasu kupuję gotowe maseczki i bez dwóch zdań działanie maseczek domowych daje nieporównywalne efekty.;)


Jeśli jesteście w trakcie poszukiwań mieszkania mam dla Was stronkę, która Wam to ułatwi http://apm-development.com.pl/.



37 komentarzy:

  1. Ja też jestem zwolenniczką domowych kosmetyków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. domowe sa super, ale jak sie nie ma czasu, to trzeba uwierzyc, ze te sklepowe tez moga byc ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem dobrze rozeznana w temacie maseczek, bo takowych używam bardzo rzadko. Choć sięgając pamięcią chyba kiedyś miałam jakąś z Perfecta i byłam z niej całkiem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jakąś miałam, ale dawno i nie pamiętam dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami lubię sobie kupić jakieś maseczki i nałożyć ;) Dawno tego nie robiłam ,trzeba coś kupić :) Też w przyszłym tygodniu mam egzamin :) Powodzenia, trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  6. już po sesji?! zazdroszczę >.< a egzamin na pewno zdasz wzorowo ^^ ja mam do 25, ale to i tak lepiej bo niektórzy mają aż do 2 lipca ;) maseczki mnie nie lubią ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rzadko stosuję maseczki, a chyba powinnam nieco częściej - tych nie znam ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię maseczki w saszetkach, jest szansa że się skończy nim zdąży się przeterminować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, a u mnie właśnie ta koktajlowa maseczka S.O.S. bardzo dobrze się sprawdza. Co człowiek, to inna cera. Ulubiłam sobie jeszcze wygładzającą z kwasami AHA tej firmy, natomiast niezłe kuku zrobiła mi przeciwzmarszczkowa... Mój błąd, bo nie dopatrzyłam, że 45+ i podkradłam mamie... Do dziś na czole mam nieestetyczny grysik, który zelżał, ale jeszcze jest, niestety. Nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
  10. gdzies na blogu czytalam ze ta maseczka ze złotem tak uczulila ze bez lekarza sie nie obylo....ale bardzo sie ciesze ze u Ciebie taki efekt nie wystapil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamusiu... to ja już się będę lękała;)

      Usuń
    2. Też o tym gdzie czytałam właśnie. Ale już nie pamiętam na jakim blogu.

      Usuń
  11. Miałam tą z migdałami i rzeczywiście fantastycznie ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że ta druga jest z Q10 i bardzo często jak ktoś nie ma grubej skóry i np. nie pali uczula. Z chęcią bym którąś przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne te maseczki, bardzo lubię takie produkty więc chętnie bym zastosowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja to rzadko używam maseczek :) Nie lubię ich później zmywać, chyba, że to peel off to wtedy ok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię maseczki, ale jestem niesamowicie niekonsekwentna w ich robieniu. Często, gdy kupię tubkę, to ponad połowę wyrzucam, bo się przeterminuje. Dlatego najbardziej odpowiadają mi właśnie takie jak te jednorazówki Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja mama uwielbia tą maseczkę że złota. U niej działa cuda.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie się ozłocę ;) Ale trochę zaniepokoiła mnie Twoja opinia. Sięgnę w takim razie po migdałową:)

    OdpowiedzUsuń
  18. z maseczek preferuję glinkowe z dodatkiem olejków:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też nie przepadam za maseczkami ściągającym.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam, ale z Dax lubiłam kiedyś balsam do ciała Sugar Baby ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam te maseczki, czasem kupuję saszetkowce :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie mam tą maseczkę odżywczą muszę ją dzisiaj wypróbować :) Przypomniałaś mi o niej bo kupiłam jakiś czas temu i leży w szafie! :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię te maseczki:)
    Szkoda, że ta druga Ci nie pod pasowała....

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze tych maseczek, też jestem zwolenniczką maseczek domowej roboty, ale czasem nie zaszkodzi wypróbować jakiegoś "gotowca" :).

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię maseczki, skóra po nich jest gładka i miękka;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja czasami lubię takie kupne maseczki, jednak u mnie jest inny problem. Jakoś brakuje mi regularności przy używaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  27. póki co miałam tylko tę z aloesem ale jakoś rewelacji nie było, chętnie spróbuję migdały i miód :)

    OdpowiedzUsuń
  28. CZasem je kupuję. Są całkiem ok :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tych nie używałam. Lubię tę z kawasami AHA na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Swojego czasu kupowałam te maski.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ogólnie nie przepadam za maseczkami z Perfecty!

    OdpowiedzUsuń
  32. Z pewnoscia naturalne produkty dzialaja lepiej na skore niz "gotowce" :P

    Pozdrawiam!
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń