31 lipca 2015

Maski do twarzy Bingo Spa

 
 Maseczka do cery normalnej

 "Dzięki bogactwu odżywczych i kondycjonujących składników zawartych w algach 
morskich skóra jest zregenerowana, dotleniona i nawilżona, równomiernie zostają wygładzone zmarszczki. Cera nabiera promiennego wyglądu. Opakowanie algowej maseczki BingoSpa dostarczy Twojej skórze: ekstraktu algowego 3600mg i kolagenu 2400mg."





 Maska do każdego typu cery

 "Proteiny jedwabiu i kaszmiru to doskonały materiał budulcowy komórek skóry, a dzięki swej niskiej masie cząsteczkowej oraz charakterowi podobnemu do soli, są zdolne przenikać również do zewnętrznych warstw naskórka, scalając je i poprawiając poziom nawilżenia powodując efekt dyskretnego liftingu."




Jeśli chodzi o te dwie maseczki, moja opinia na ich temat jest podobna.

Po otwarciu pudełeczka które jest odkręcane od razu mamy dostęp do maseczki, niestety nie ma żadnego zabezpieczenia w postaci folii czy dodatkowego wieczka, więc nie wiemy czy maska nie była wcześniej przez kogoś otwierana, co jest wadą ponieważ data przydatności może być skrócona. Producent napisał, że ważna jest do 2017roku. No cóż, pozostaje nam w to wierzyć.

Konsystencja maseczek bardzo mnie zaskoczyła ponieważ przypomina ona żel do włosów-taki co kiedyś można było kupić w kiosku za trzy złote. Gęsta,  przejrzysta, o bardzo intensywnym zapachu, który nie przypadł mi do gustu.

Po nałożeniu maski czy to algowej czy kaszmirowej, skóra w miejscu nałożenia piecze, odczuwam lekki efekt chłodzenia. Dla mnie jest to bardzo nieprzyjemne uczucie ale do wytrzymania, po ok trzech minutach nic już nie czuć. 

Co do działania bardziej do gustu przypadła mi maska algowa. Skóra była odświeżona, rozjaśniona i lśniąca. Przy cerze z zaskórnikami nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego efektu nawilżenia, ani oczyszczenia dlatego maseczka mnie nie zachwyciła ale i tak wolę jej używać niż tej z proteinami.

Maseczka z proteinami troszkę bardziej piecze, chociaż myślałam że będzie na odwrót. Po zmyciu lekko zaczerwienione policzki, skóra niby gładsza ale nic więcej nie zauważyłam. Nie wiem czy będę jej używała. 


Kosmetyki znajdziecie w sklepie www.bingosklep.com/
www.bingosklep.com/




  


81 komentarzy:

  1. Hm, chyba żadna z nich mnie nie kusi. Na pieczenie wolę się nie wystawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maski do twarzy uwielbiam, to moje ukochane kosmetyki do jej pielęgnacji. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zamówiłam sobie maskę błotną. Jestem jej ciekawa bo bardzo różne opinie o niej słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam algową i była walkiem fajna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam podobne odczucia z tymi maskami- szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie nawilża i że pieczę nie wiem czy by mi się to podobało:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię, jak kosmetyk nie jest bardziej zabezpieczony. Wolę mieć pewność, że otwieram go jako pierwsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tam są w składzie potencjalnie dość mocno uczulające kompozycje zapachowe i pochodna formaldehydu, nie dziwię się, że może piec.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tą firmę, ale masek do twarzy jeszcze od nich nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Firma jest świetna więc i maseczki bardzo nas ciekawią :)
    Trudno zdecydować się, która byłaby dla nas lepsza ale sądząc po opinii to sięgnęłybyśmy po algową :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam tych maseczek ale ostatnio mam fioła na punkcie "maskowania" więc chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Great products kiss

    http://denimakeup95.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  13. jeżeli powoduje zaczerwienienia i piecze to zupełnie nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. jeżeli powoduje zaczerwienienia i piecze to zupełnie nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam podobny problem z pieczeniem ostatnio przy jednej maseczce z under20, nieprzyjemne uczucie. Inne jakoś tak nie działają, to czemu te tak? Uch.
    Co do produktów, nie korzystałam, ale po Twoim opisie sądząc, raczej się to nie zmieni
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy o nich nie słyszałam

    http://www.fashionmint.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie jestem do nich przekonana...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam dwie maseczki z Avonu i tak mi to idzie, że chyba do końca życia będę je zużywać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz je na oczy widzę :D Mimo to nie ciągnie mnie do nich :) No może jakbym była milionerką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiele o nich czytałam :) Wołają mnie, ale na razie jakoś się powstrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niby jak lekko piecze to działa, chociaż faktycznie dyskomfort.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie dla mnie, bo po maseczkach wychodzą mi nieprzyjemności na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak piecze to zdecydowanie nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja podziękuję za takie coś niefajnego..

    OdpowiedzUsuń
  25. ojj nienawidzę maseczek które powodują pieczenie :/ tym bardziej że mam cerę naczynkową i zawsze boje się przy tym o moje naczyńka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ojj żadna z nich nie jest dla mnie,nie dość,że piecze to darmowy efekt czerwonych policzków mam z natury:/

    OdpowiedzUsuń
  27. nie miałam żadnej z nich...

    OdpowiedzUsuń
  28. zdecydowanie mnie nie przekonałaś. podziękuję tym kosmetykom

    OdpowiedzUsuń
  29. Raz miałam taką maseczkę i też piekła...

    OdpowiedzUsuń
  30. Duzo o nich slyszalam, niestety nie sa dla mnie dostepne.

    OdpowiedzUsuń
  31. To dziwne że piecze, dotychczas żadna moja maska tego mi nie robiła...dobrze że nie kupiłam z tej serii..

    OdpowiedzUsuń
  32. nie dla mnie, nie toleruję pieczenia

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurde powoduje pieczenie! Nie warto na taki produkt wydawać pieniędzy:(

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajna recenzja
    Buziaki ;*
    crazyy-mee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. A więc bez szału z maseczkami. A to pieczenie chyba nie jest pozytywnym objawem...

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślałam, że algowa lepiej wpłynie na cerę, ale dobrze, że jest lepsza od tej z proteinami. ;]

    OdpowiedzUsuń
  37. chętnie bym wypróbowała te maski;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja co tydzień robię maseczki z zielonej glinki, a tych masek nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zawsze się bałam testować takie maseczki do twarzy ale chyba będę musiała przełamać swój strach.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja bardzo lubię produkty bingo spa, są naprawdę wysokiej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Poluje i poluję ;) i w koncu musze zdobyc te maski ;P

    OdpowiedzUsuń
  42. Oo Tych nigdy nie miałam, mi zawsze na długo takie kosmetyki starczaja wiec w sumie mało miałam :-D

    A ja właśnie się zastanawiałam nad przetestowaniem jakiejś nowej bazy :-D

    OdpowiedzUsuń
  43. very nice!!!now i follow you on gfc ,instagram i hope you follow me too!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  44. Tych maseczek nie miałam okazji jeszcze testować :)
    Pozdrawiam, stylstynka :*

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak piecze skóra,to bym się nie skusiła,zresztą i tak używam masek do skóry suchej i wrażliwej

    OdpowiedzUsuń
  46. Jakoś żadna z nich nie przekonała mnie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Często widuję ich produkty w auchan ale z calej gamy zainteresowały mnie jedynie sole do kąpieli

    OdpowiedzUsuń
  48. Bingo Spa ma dosć nierówne pod względem jakości kosmetyki -czasem coś jest fajne, a czasem fatalne, nie wiem czy na te maseczki bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie lubię masek, maseczek :)))
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie miałam nic z tej marki nigdy i jakoś mnie nie kusi, bo ma podejrzanie niskie ceny ;) A co do maseczek jestem tak leniwa, że prawie nigdy ich nie robię :) Najlepsza jest według mnie zwykła glinka wymieszana z wodą lub hydrolatem :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kurczę to pieczenie mnie skutecznie odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  52. Powiem szczerze że do tej pory masek do twarzy nie stosowałam ale właśnie jakieś kupiłam bo myślę nad rozpoczęciem takich kuracji. Te Bingo Spa mnie jednak nie kuszą

    OdpowiedzUsuń
  53. Wonderful pics! Have a great start tot he week:)

    www.bloglovin.com/blogs/printed-sea-3880191

    OdpowiedzUsuń
  54. U mnie niestety firma BingoSpa kompletnie się nie sprawdza. Miałam mnóstwo produktow, a każdy był gorszy od swojego poprzednika :( :/

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Ostatnią zaprzyjaźniłam się z kosmetykami BingoSpa. Zwłaszcza z błotem do ciała i solanką. Szkoda, że maski nie sprawdziły się.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  56. Mnie kusi maska do każdego typu cery :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nidy nie słyszałam a tym bardziej nie używałam tych kosmetyków :) Jestem ciekawa jak by się u mnie sprawdzały chyba trzeba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie używałam, ale generalnie ja lubię maseczki z alg :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Jakoś nie kuszą mnie te maseczki, i obawiam się tego zapachu, który też Tobie się nie spodobał

    OdpowiedzUsuń
  60. nigdy nie używałam tych maseczek, bo jakoś mnie nie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Jakiś czas temu na nie polowałam, ale zawsze nie było mi po drodze.
    Zapraszam do siebie - KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Moja siostra zrobiła tam wczoraj spore zamówienie. Ja od nich miałam tylko szampon.

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie miałam jeszcze nic od nich, ale wątpię żebym się skusiła na cokolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Great photos!

    Please click on the link on my blog
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/08/banana-giveaway-winner.html

    OdpowiedzUsuń
  65. nie używałam :)

    Pozdrawiam i cudownego tygodnia życzę ! :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  66. Słyszałam o tej algowej masce dużo pozytywnych opinii - chociaż jeszcze sama jej nie wypróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  67. O bingospa bardzo dużo dobrego czytałam, chciaż sama nie miałam okazji wypróbować ich produktów

    OdpowiedzUsuń
  68. Twoja opinia widzę jest sceptyczna, mnie chyba zniechęciło to nieprzyjemne uczucie po nałożeniu, nie sprawię jej sobie raczej. Dzięki za szczerą recenzję ;)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  69. Gdy zobaczyłam tylko te maseczki i przeczytałam ich nazwy byłam podekscytowana, myślałam, ze może to coś fajnego. Jednak skład niestety od razy mnie zniechęcił, cała masa paskud, typu parabeny ...aż szkoda, że wszędzie je ładują :((

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja raczej nie używam maseczek, nie ma cierpliwości czekać aż bedzie można je zmyć

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie znam, więc się nie wypowiadam ;p

    OdpowiedzUsuń
  72. Mam jedną maskę z tej firmy i boję trochę teraz jej użyć skoro mówisz o efektach pieczenia..

    OdpowiedzUsuń
  73. Mam jedną maskę z tej firmy i boję trochę teraz jej użyć skoro mówisz o efektach pieczenia..

    OdpowiedzUsuń