7 października 2015

Sposób na gładką skórę






Na pewno każda z nas chce mieć gładką skórę. Niestety jesienią i zimą przestajemy o nią dbać, i w rezultacie staje się ona szorstka i sucha.

Nie każda z nas ma czas by odwiedzać regularnie  gabinety kosmetyczne http://www.esteti-med.pl/ .

Mam dla Was kilka sprawdzonych przeze mnie porad jak sprawić by nasza skóra wyglądała zdrowo i była nawilżona. 

Moim niezawodnym sposobem jest peeleng z kawy, najlepiej grubo mielonej. U mnie z tym nie ma problemu ponieważ sama taką piję, więc po prostu biorę fusy po zaparzeniu kawy. Przygotowanie takiego peelengu jest niesamowicie proste. Wystarczy fusy wymieszać z odrobiną ulubionego żelu pod prysznic. Można się pokusić o dodanie olejku, oliwy z oliwek, soli i na przykład cynamonu.  



Taki peeleng niesamowicie wygładza i ujędrnia skórę, dłonie są gładkie jak nigdy, a dodatkowo skutecznie zwalcza cellulit. Oczywiście nie po jednym razie ale po miesiącu na pewno będzie to widoczne. Kofeina ma właściwości drenujące i wyszczuplające.

Według mnie nie ma porównania z typowymi peelengami które można kupić w drogerii. Minusem może być to, że trzeba zrobić trochę bałaganu ale idealnie gładka skóra nam to wynagrodzi. W dodatku zawsze są to zaoszczędzone pieniądze.



Pamiętaj, że jeśli chcesz wykonać depilację maszynką do golenia zrób to po wykonaniu peelengu, jeśli zrobisz to na odwrót możesz podrażnić skórę i efekt będzie odwrotny do zamierzonego. 

Peeleng wykonuj dwa razy w tygodniu albo przynajmniej raz. Olej dodany do peelengu bardzo fajnie natłuszcza skórę dzięki temu nie będzie konieczne nałożenie balsamu.

Po takim peelengu normalnie myjmy się żelem pod prysznic aby pozbyć się zapachu kawy, chociaż on mi wcale nie przeszkadza. ;) 

Moim drugim sposobem jest zaraz po wyjściu z prysznica, jeszcze na mokrą skórę nałożenie i wmasowanie oliwki albo oleju kokosowego. Pamiętaj aby nie używać olejów na suchą skórę ponieważ możesz jeszcze bardziej ją wysuszyć.

Delikatnie wcieramy olej w skórę, osuszamy ręcznikiem i gotowe. Nasza skóra nie jest wysuszona na wiór po peelengu. Dzięki temu, że martwy naskórek został usunięty peelengiem, skóra jeszcze lepiej chłonie składniki dzięki czemu wygląda zdrowo i promieniście. 

Podobnym sposobem jest specjalny balsam który nakładamy pod prysznicem po umyciu naszego ciała, którego nadmiar po chwili spłukujemy. Też dobry patent jednak u mnie dużo lepiej sprawdza się zwykła oliwka. ;) 

Nie możemy zapomnieć oczywiście o  racjonalnym odżywianiu, diecie bogatej witaminy i minerały oraz piciu dużej ilości wody.

A Wy jakie macie sposoby??


Pamiętajcie o razdaniu do którego możecie się  zgłaszać TUTAJ ;) 






53 komentarze:

  1. bardzo lubię peeling kawowy, chyba każdy go już zna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł z kawą jest przedni! Czasem robię peeling, ale głównie smaruję się kremami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama przyrządzam taki kawowy peeling! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ... Cóż. Zabiegi pielęgnacyjne zaniedbuję z zadziwiającą konsekwencją. Ale gdy wracam po pracy, czesto baaardzo późno- wykonczona, ze ledwo ruszam powiekami jakos nic mi sie nie chce przy sobie robic. Szybki prysznic i ...zasypiam:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam peelingi i mogłabym je używać na okrągło. Gorzej z moją skórą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie domowe peelingi to podstawa :) Uwielbiam ten z kawy i często go robię mimo że zabrudza wanne

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tym sposobie ale nigdy nie próbowałam.Teraz chyba zacznę to robić bo kawy mam pod dostatkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling kawowy ja też sobie robię jak mam dłuższą wolną chwilę wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno zrobię ten peeling z kawy, bo to nie tylko sposób na głądką skorę, ale też sposób recyklingu kawy :)

    Brzydki Ptak Blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie olejowałam ciała, ale lubię masełka;)

    OdpowiedzUsuń
  11. napędziłaś mi smaka na kawę.. idę sobie zrobić ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie lubię peelingu z kawy ale to dlatego, że kawy nie lubię więc zapach dla mnie tragedia :D zastępuje ją innymi peelingami, oliwki tęż lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peeling i oliwka to absolutna kon ieczność :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stosuje od czasu do czasu :) ale teraz zmagam się z drobną "kaszką" na twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Peeling kawowy czasami sobie robię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba jutro podkradnę mamie fusy po popołudniowej kawie. xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie robiłam peelingu kawowego przez ten bałagan właśnie :P Muszę się jednak z powrotem do niego przekonać :)
    A oliwka na mokre ciało? Potwierdzam - nie ma nic lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Peeling kawowy to jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takiego peelingu nie stosowałam, ale chyba wypróbuję, bo piję teraz kawę z kawiarki, więc nowa dostawa fusów codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. moja babcia zawsze mówiła ,że peeling z kawy to najlepszy, sprawdzony sposób:)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  21. dawno nie robiłam sobie peelingu z kawy, ostatnio bazuję na tych drogeryjnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te drogeryjne jakoś nie zadowalają ;)

      Usuń
  22. Zgadzam się z Tobą, domowy peeling z kawy jest najlepszy, mi także podoba się ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. peeling z kawy coś wspaniałęgo:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Peeling z kawy jest dla mnie ciągle nr 1.

    OdpowiedzUsuń
  25. Peeling z kawy u mnie odpada, nie lubię zapachu kawy. A co do nawilżania po peelingowaniu to ja uwielbiam peelingi z olejami, które zostawiają delikatną, tłustą warstwę.To oszczędzanie czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. oj tak, oliwka bambino numer 1! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Kawowego jeszcze nie robiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja peeling kawowy testuję w wersji gotowej.. potem może spróbuję sama :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę w końcu spróbować tego peelingu kawowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Peeling z kawy muszę koniecznie kiedyś zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę w końcu przetestować ten peeling z kawy.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja aktualnie też wrzucam cynamon do peelingu :) I uwielbiam olej kokosowy do nawilżania skóry.

    OdpowiedzUsuń
  33. też uwielbiam peeling kawowy, skóra jest po nim genialna<3

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam peeling z kawy i cynamonu - tylko trzeba uważać bo może podrażnić skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię peeling kawowy, ale ostatnio ciągnie mnie też do cukrowego :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kawowy peeling to hit, fakt bałaganu umiem przy tym narobic, ale efekty za to jakie. Polecilam kiedys znajomej, kochala solarium, jak zrobila to ponoc opalenizna jej zeszla :p

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę wypróbować ten peeling :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo dużo słyszałam o peelingu z kawy, jednak nie wiem dlaczego nigdy jeszcze go nie zrobiłam i nie używałam. Chyba w końcu muszę się zdecydować, jako że bardzo kuszą jego dobre właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Za chwilę idę się kąpać więc wypróbuje tego peelingu z kawy :)
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Baardzo lubię peelingi kawowe, skóra jest po nich naprawdę mięciutka :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciągle mówię, że wypróbuję taki peeling, ale coś nie mogę się skusić.....;) Mi kosmetyczka zaleciła podczas kąpieli nacierać się solą ;) - działa!

    OdpowiedzUsuń
  42. Robiłam kiedyś sobie taki peelieng i musze koniecznie do niego wrócić bo faktycznie był genialny!

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiam peeling kawowy - od pewnego czasu robię regularnie, rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń