5 listopada 2015

Najłatwiejsze opalanie czyli pianka Vita Liberata






Mamy już listopad, po wakacyjnej opaleniźnie nie ma już prawie śladu. Gdy dostałam propozycję przetestowania pianki Vita Liberata nie byłam pewna czy się zdecyduję, nie przeszkadza mi to, że jestem blada, rzadko sięgam po produkty samoopalające jednak tym razem postanowiłam się zdecydować.;)  A to wszystko dla Was!;)

 Vita Liberata pHenomenal Samoopalająca pianka




















"Vita Liberata to marka która oferuję ekskluzywne preparaty samoopalające zawierające aktywne składniki organiczne, aby zapewnić Twojej skórze naturalną opaleniznę i  kompleksową pielęgnację. Zastosowanie rewolucyjnych technologii Moisture Locking,  Odour RemoveTM, efektu wysychania w momencie kontaktu ze skórą, naturalnego koloru oraz idealnego zanikania opalenizny sprawia, że produkty marki Vita Liberata są najbardziej zaawansowane  technologicznie na świecie.

Innowacyjny samoopalacz w postaci pianki dostosowującej się do PH skóry dzięki wysoko zaawansowanej technologii pHenO2.
Prosta aplikacja dzięki naturalnym składnikom nie posiada intensywnego zapachu i może być stosowana przez kobiety w ciąży. "

Cena: 175zł / 125ml

 Vita Liberata pHenomenal Samoopalająca pianka




















Jeżeli chodzi o moje zdanie na temat tej pianki to cena jest dla mnie całkowicie za wysoka, wolałabym na coś innego przeznaczyć te pieniądze. Jednak muszę przyznać ze jest to najlepszy produkt samoopalający jaki testowałam.

Po pierwsze największym plusem tego produktu jest brak zapachu. Każda z nas wie jak śmierdzą balsamy brązujące i typowe samoopalacze, tutaj nic takiego nie ma miejsca! Po drugiej warstwie pojawia się lekko wyczuwalny zapach ale nie jest on nie przyjemny.

Jeśli chodzi o aplikację to ona niesamowicie łatwa, aż sama się zdziwiłam. Myślałam, że z moimi możliwościami będę cała łaciata jednak kosmetyk łatwo się rozprowadza, konsystencja pianki bardzo to ułatwia. Piankę aplikujemy rękawicą dzięki, której nie tworzą się plamy. Produkt widać na skórze ponieważ jest odrobinę ciemniejszy więc doskonale wiemy gdzie już został nałożony, a gdzie trzeba dołożyć. Efekt pojawia się po kilku godzinach więc nie nakładajcie kilku warstw na raz!

 Vita Liberata pHenomenal Samoopalająca pianka blogKosmetyk można dostać w ciemniejszym odcieniu jak i jaśniejszym. Ja posiadam odcień medium który moim zdaniem jest świetny dla jasnych karnacji. Na zdjeciu poniżej efekt po dwóch użyciach, jednak zdjęcie nie oddaje takiej różnicy jaka wystąpiła ( inne światło). Dla mnie efekt był zadowalający po jednym użyciu, po dwóch użyciach nogi już lekko się odznaczają od reszty ciała więc pozostaje albo aplikacja na całe ciało albo co jakiś czas tylko na wybrane partię.

 Vita Liberata pHenomenal Samoopalająca pianka efekt







Podsumowując pianka idealnie sprawdzi się na większe wyjścia, czy też dla utrzymania letniej opalenizny. Jeżeli możecie sobie pozwolić na kosmetyk w takim przedziale cenowym to polecam i jest to opinia rzetelna.



Jeśli jesteście zainteresowane produkt znajdziecie tutaj:

http://www.sephora.pl/Cialo-i-Kapiel/Pielegnacja-sloneczna/Samoopalacze/pHenomenal-Samoopalajaca-pianka/P1273099;jsessionid=16D3533C3879E61EEDF082D5AACD5D6D.wfr1f

http://www.vitaliberata.com/







62 komentarze:

  1. Ja się nie polubiłam z tą pianką :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt faktycznie bardzo fajny :) A jak z brudzeniem ubrań/pościeli? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam obiekcje co do samoopalaczy. Przy moim szczęściu narobiłabym sobie plam :p
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym spróbowałam :) ja bardzo lubię piankę z Dac Cosmetics - tania i bardzo dobra!

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej stronie od takich cud samoopalających kiedyś strasznie jeden taki specyfik odplamił mi sukienkę która koniec koców musiała wylądować w koszu bo po praniu plamy zrobiły się tylko większe i wyglądało to okropnie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie będę ją testować w najbliższym czasie. Ciekawa jestem jak wypadnie u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za słońcem to taka pianka byłaby dla mnie prawdziwym wybawieniem. :D Super produkt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć nie mam przekonania do samoopalaczy, to akurat tę piankę mogłabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię samoopalacze w piance, więc na pewno przetestuję :)) Buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma opcji, żebym nie byla w ciapki po aplikacji takiego specjału:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po cenie wnioskuję, że to jakiś nieco bardziej luksusowy produkt i chyba całkiem niezły ;) Póki co nie stosuję takich produktów...ale...kto wie co przyniesie przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja i samoopalacze to raczej nie jest udane połączenie :D ale ten brzmi dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię te produkty, fajny efekt dają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam tego typu kosmetyków, ale jeśli zajdzie taka potrzeba to po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem fanka takich produktow.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od samoopalaczy raczej uciekam, nie umiem ich stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt bardzo ładny:-) Samoopalacze stosuję na wiosnę -gdy jestem totalnie blada :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie używam tgo typu produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja nigdy jeszcze nie używałam samoopalaczy ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Firma jest naprawdę dobra :) Niby samoopalacz a am bardzo dobry skład, można stopniować intensywność opalania. Przez wiele lat omijałam takie produkty z daleka po tym jak po kryjomu użyłam bronzera od siostry i wyglądałam jak łaciata krowa. Lubię te kosmetyki bo tutaj nie ma co się bać, że sobie zrobi się nimi krzywdę

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam ten produkt,sama czasami go stosuję i jestem mega zadowolona z efektu. :)
    Zachęcam was do śledzenia promocji w sephorze ponieważ raz kupiłam ten produkt za ok 50 zł. :)

    Zapraszam do mnie. :*
    http://evelinololove.blogspot.com/2015/11/maa-czarna-niekoniecznie-na-impreze.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja rzadko stosuję takie produkty.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rzadko używam samoopalaczy,a jak już mnie podkusi to zawsze narobię sobie plam

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie bym go wypróbowała :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Efekt bardzo mi się podoba, wygląda dość naturalnie. Ja bardzo lubię takie produkty, ponieważ z natury jestem raczej blada, więc kosmetyki tego typu są dla mnie wybawieniem. Pozdrawiam :)

    http://sara-wawrzak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. ten kosmetyk kusi mnie już od pewnego czasu... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam produkty vita liberata, mam dwa lotiony i piankę, tej ostatniej nie otwierałam jeszcze, zostawiam na przyszły sezon

    OdpowiedzUsuń
  29. ja mam zawsze obawy przed używaniem tego typu kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  30. Też testowałam tę piankę i fajna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam i raczej się nie skuszę - wolę zdecydowanie naturalną opaleniznę, nawet jak tak rzadko mogę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nie znam i zapewne nie poznam, zima chodze bladziuchna a opalam sie naturalnie latem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja lubię swój odcień skóry i nic w nim nie zmieniam, ale fajnie że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Teraz nie używam takich produktów :) w okresie wiosennym i letnim jak najbardziej - kto wie, może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Produkt wydaje się być fajny, chociaż ja też przyzwyczaiłam się do swojego odcienia skóry :)

    Zapraszam do mnie: MonyikaFashion >klik<

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak dla mnie świetny kosmetyk do podkreślenia opalenizny a także na jakieś okazjonalne wyjście :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja postawiłam no poprawę koloru twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Stosowałam już sporo produktów tej firmy i uważam że są rewelacyjne, ale tej pianki jeszcze nie mialam :) Muszę też przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja poza latem raczej nie uzywam samoopalaczy, nie wiem czemu, moze chodzi o to ze wiekszosc barwi ubrania :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakoś umiem żyć bez ciemnej skórki :P więc na tak drogi produkt na pewno się nie skusze :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny efekt ;)

    zapraszam do siebie
    marthellye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie również szykuję się test :)) Pozdrawiam Cię serdecznie, miłej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Great post dear!

    Please click on the link on my post
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/11/pink-fur.html

    OdpowiedzUsuń
  44. Też mam czerwoną i masz rację - to coś mistrzowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  45. nie używam takich produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie używałam tego, ale wygląda nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Raczej takich produktów nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo dobry produkt, też miałam i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam ją :)
    jest droga, fakt - ale patrząc na wydajność opłaca się :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Chętnie przerzuciłabym się na coś takiego zamiast solarium. Jednak trochę cena mnie odstrasza. Muszę to przekalkulować ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Dzień dobry! Gdzie kupić lasery shr? Będę wdzięczna))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem pytania, pani komentarz wygląda na ukrytą reklemę ;) ale zapewne w hurtowni kosmetycznej. Ja w gabinecie kosmetycznym pracuję na SHR zakupionym w hurtowni cosmed24

      Usuń
  52. Potwierdzam. W hurtowni cosmed24 można dostać wiele produktów po konkurencyjnych cenach. Także pracuję na sprzęcie od cosmed i jeszcze nigdy się nie zawiodłam... Zostawiam Link do sklepu internetowego jeśli któraś byłaby zainteresowana, gdyż naprawdę warto :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń