6 stycznia 2016

O minimalizmie i kupowaniu ubrań


Moda na minimalizm zawładnęła blogosferą, chyba każdy z nas to zauważył. Dość często spotykamy się z wpisami slow fashion czyli nowym trendem na rozsądne kupowanie i tworzenie stylizacji z minimalnej liczby ubrań. Coraz częściej stawia się na jakość, nie na ilość.

Czy to ma sens? Wydaje mi się że tak, sama gdy sobie coś upatrzę , coś mi się podoba i wiem, że to jest to to gdy już uzbieram potrzebną sumę i pójdę po to do sklepu to później służy mi to przez długi czas. Mogę łączyć to z innymi rzeczami. A podążając za modą czasem bezmyślnie kupujemy ubrania które później leżą w szafie i nie wiadomo co z nimi zrobić.

Mam nadzieję, że moda na minimalizm nie minie. Taki styl poprawia samopoczucie i ułatwia życie. Jednak musimy pamiętać o tym żeby zachować swój styl.

Co jeśli jeszcze tego stylu nie odnaleźliśmy?

Wymiana całej szafy u większości z nas nie wchodzi w grę.
Ja zostawiałam w szafie te ubrania w których najczęściej chodzę. Praktycznie połowę wywaliłam i wcale mi ich nie brakuje. Ani razu nie pomyślałam "przydałaby się ta bluzka, mogłam jej nie wyrzucać". 

Co zrobić z niepotrzebnymi ubraniami? 

-oddaj na zbiórkę ubrań
-oddaj do domu dziecka
-wymień się na stronie typu szafa czy vinted
-sprzedaj 
-oddaj koleżance/ koledze
-wyrzuć
;)

Dużo czytałam, szukałam porad dotyczących tego tematu. Do jakich zasad zaczęłam się stosować?

1. Kupowanie mniej ubrań a z lepszej półki. Nie chodzi o bluzki za 200 zŁ czy buty za 500zŁ bo ale wolę kupić bluzkę za 50zł jeśli jestem pewna jakości, niż 5 bluzek po 10zł z wyprzedaży (chociaż nie mówię że takie są złe bo zdarzają się perełki).

2. Kupowanie ubrań, tylko jeśli mi się bardzo podobają i przydadzą.

3. Unikanie sztucznych materiałów,  unikanie ubrań które łatwo się gniotą.

4. Tworzenie bazy ubraniowej ;) 


modne torebki 2016


modne sukienki 2016
modne spodnie 2016

modne bluzki 2016

sweterki zima 2016 szpilki moda 2016


Baza ubraniowa powinna składać się z: płaszcza, czarnej ramoneski, marynarki, kardiganu/narzutki, białej koszuli ( ewentualnie w paski), bluzek typu basic, czarnej spódnicy, małej czarnej, spodni rurek (czarnych oraz jeansów), klasycznych szpilek i balerin. 





74 komentarze:

  1. Masz rację le ja bym dodała jeszcze 2 pary spodni, wizytowych, nie lubię sukienek i spódnic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam ale staram się do nich przyzwyczaić. ;)

      Usuń
  2. Minimalizm od jakiegoś czasu jest mi bliski, nie tylko w szafie ale i w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam w tym roku bardzo duże plany sprzedania i oddania wszystkich ciuchów, w których nie chodzę, selekcję szafy i jej wymianę :) PS Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia ci życze, ja miałam mega problem rozgraniczyć co mi jest na prawdę potrzebne a co nie.;)

      Usuń
    2. Ja mam taki pomysł, że wszystkie "dziubki" wieszaków zwrócę w jedną stronę, jak coś założę odwrócę w drugą. Po pewnym czasie będę widziała czego nie założyłam w ogóle i pewnie nigdy nie założę :)

      Usuń
  4. Podoba mi się bardzo idea minimalizmu. Też pisałam o tym. Te sweterki są prześliczne tak nawiasem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobają, szczególnie ten błękitny.;)

      Usuń
  5. Zawsze mam mnóstwo niepotrzebnych ubrań w szafie, do niektórych mam jakiś sentyment ale większość bym chętnie gdzieś oddała :D
    Świetny wpis !

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja często odsprzedaje swoje ubrania, żeby nie mieć tego wszystkiego za dużo. Wolę mniej, ale uniwersalnych ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio coraz częściej wystawiam na Vinted.;)

      Usuń
  7. Na 2016 rok zrobiłam sobie postanowienie, że jak już sobie będę chciała ubranie kupić to tylko w kolorach czarne/białe/szare/granatowe. W 2015 kupiłam dość sporo ubrań w żywszych kolorach i leżą. Postaram się sprzedać na vinted :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vinted jest przydatne. ;) Ja nie mam problemu z kupowaniem czarnych i biały ubrań, zazwyczaj wybieram te odcienie.;)

      Usuń
  8. Zgadzam się z Tobą :) Te rzeczy które wymieniłaś każdy powinien mieć w swojej szafie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupowanie ubrań do dla mnie horror. Ale muszę przyznać, że przez wiele miesięcy nic nie kupuję, a następnie opanowuje mnie prawdziwy szał zakupowy. :D

    Ale zedcydowanie masz rację. Stworzenie pewnego rodzaju bazy, to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam podobnie ale często też mam tak, że gdy są pieniądze nic mi się nie podoba a jak coś mi się spodoba to nie ma funduszy. ;D

      Usuń
  10. Niestety to właśnie mnie dotyczy problem w stylu - na pewno wyrzucić? A może jeszcze się przyda np. na jakąś przeróbkę :O i odkładam do magicznego worka. A w chwilach, gdy opiewa mnie mniejszy sentyment szybko wystawiam ubrania na sprzedaż i modlę się, by szybko ktoś się kupił, nim na dobre się rozmyślę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też miewam, ja sobie mówię że warto sprzedać nawet za 10 zł, przedamy 5 rzeczy i już mamy nową bluzkę.;)

      Usuń
  11. ja często odkładam, a potem jedna wizyta w sklepie i kupuję to co mi się podoba i przyda :) staram się nie wydawać kasy na głupoty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem ci tak: mam bazowe rzeczy, które kupuję od lat, gdy się zniszczą. Taką dobrą bazę mam najczęściej od H&M, są to rzeczy nowe. A dokupuję czasem coś z second handów, bo tu nie wydam zbyt wiele, a gdy zdarzy się jakaś wtopa i dana rzecz będzie źle się nosić, stracę mniej. Zwracam też uwagę na tkaninę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupuję często w sh ale zauważyłam, że te rzeczy najczęściej leżą w szafie więc staram się już nie kupować bezmyślnie.;)

      Usuń
  13. Ja tam może skrajnie minimalistyczna nie jestem ale staram się rozsądnie kupować ciuchy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny pomysł z bazą ubraniową :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tam wolę maksymalizm:p Lubię kupować ubrania, sprawia mi to frajdę i nie chcę z tego rezygnować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swój sposób na życie, ważne że ty czujesz się dobrze.;)

      Usuń
  16. Powiem szczerze, że nie mam takiej bazy ubraniowej :) Muszę to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  17. w tym roku przerabiam całą garderobę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku ale masz piękny wygląd bloga :*
    A co do posta to naprawdę świetny :D
    Może wspólna obserwacja ? Jeśli tak zacznij i zawiadom na blogu :3 Anishia15.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się z Tobą i cieszę się że minimalizm robi się coraz modniejszy:) Mam nadzieję, że to nie moda chwilowa... Sama też dużo ciuchów nie kupuję, choć czasem w sh się skuszę na więcej;p

    OdpowiedzUsuń
  20. This is truly awesome! Thanks for sharing. :)


    ** I'm inviting you to join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    xoxo;
    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja uwielbiam minimalizm! Zarówno jeśli chodzi o wnętrza, jak i o ubiór. Klasyczne jeansy, bluzka basic do tego jakaś marynarka, a wygląda się świetnie i do tego wygodnie.

    Pozdrawiam, I am Angelika - klik!

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny wpis, ja mam pełną szafę a i tak czasem nie mam co na siebie włożyć.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie cierpię wydawać pieniędzy na ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na odwrót ;) chociaż prowadzę bloga bardziej urodowego to właśnie na kosmetyki nie lubię wydawać kasy.;D

      Usuń
  24. Planuję zrobić przegląd moich ubrań, bo moja szafa pęka w szwach, a w większości ubrań nie chodzę :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Całkiem fajny post! Ja dziś robiłam porządki w szafie i trochę rzeczy wyrzuciłam haha! Ja jednak nigdy ie miałam takiej sytuacji, że kupiłam rzecz a ona leży w szafie. I mam nadzieję, że nigdy takiej sytuacji nie doświadczę :) Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajny post :) Zrobiłam porządki w szafie przed świętami , ale i tak pęka w szwach :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja w ostatnim roku sporo kupowałam, tak więc eraz moge odpuścić, jedynie na wiosnę kupię nowe spodnie i bluzki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię minimalizm. Sama nakupiłam za dużo ciuszków które niestety się nie przydały i muszę wystawiać ;/ Ale dzięki temu zaczęłam myśleć :)
    anonimoowax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja ostatnio też stawiam na zakupowy minimalizm :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja zakupy robię ostatnio dość rzadko, ale jak juz kupuje to bardzo duzo..
    Mam mnóstwo rzeczy z lumpeksów i juz nie wiem gdzie je trzymac.
    Mega mi sie spodobala ta kurtka z frędzelkami (chyba 5 zdjecie)
    I Twój tytul bloga jest genialny, tak, buty na pewno załatają pustkę haha :D
    Pozdrawiam
    www.hand-md.blogspot.com

    Co powiesz na wzajemną obserwację? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sarkazm ;) hehe lubię takie. Też nakupiłam w lumpeksie koszul a prawie w nich nie chodziłam więc teraz staram się kupowac tylko jeśli naprawdę coś jest super.;)

      Usuń
  31. Ja nigdy zbyt dużo zbędnych rzeczy nie kupowałam, kupuję sobie tylko to co konieczne, a czasem dopiero jak jestem pod ścianą :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo fajny wpis:) Ja ostatnio przystopowałam z zakupami:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj przede wszystkim nie kupować gniotących się ubrań, masz rację! U mnie leżą odłogiem, bo zwykle ubieram się na szybko i nie mam czasu prasować... Pozdrawiam i dołączam do obserwatorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ułatwia życie, ja nie nawidzę prasować a niektóre rzeczy się gniotą zanim się je założy a tak to po praniu wystarczy je rozprosować i obejdzie się bez żelazka. Taka oszczędność czasu ;)

      Usuń
  34. Ojj ja już od dawna stawiam na minimalizm, który zawsze świetnie wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też coraz bardziej skłaniam się ku minimalizmowi :)

    OdpowiedzUsuń
  36. W Uk właśnie trwaja zimowe wyprzedaże ale nic mnie nie kusi bo wychodzę z założenia, że na ta chwilę wszystko mam i nie będę kupowałaa czegoś tylko dlatego że jest w niższej cenie. Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Też mnie dopadłten minimalizm ale u mnei zwiazany jest z kolejnymi wydatkami na edukację, więc muszę sobie odmawiać :) bo rata z szoły się sama nie zapłaci :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja dużo ubrań nie kupuję, ale czasem skuszę się na bluzki, lub żakieciki w różu, zieleni lub np kremowym kolorze, a potem i tak w nich nie chodzę , bo lubię czerń, biel , czerwień i popiel

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja wprowadziłam minimalizm, ale w kosmetykach jak narazie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. przed świętami nieco opróżniłam swoją szafę, oddając nie noszone ubrania na PCK :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nauczyłam się kupować ubrania :) Całe szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  42. ja muszę posprzedawać rzeczy w których nie chodzę;p

    OdpowiedzUsuń
  43. Oddaję na bieżąco ubrania, chyba że coś mogę przerobić :) Bo uczę sie szyć na maszynie i robię różne pierdołki.
    Już kiedyś pozbywłam się sentymentu do ubrań. Nie robię tak że zostawiam , bo nowe i może jeszcze założę a potem rok czasu tylko mi mijesce zajmuje. Za to dzielę rzeczy z rozwagą, to co wiem że ktoś będzie nosić . Tzn że np nie dam sukni balowej nastolatce :) .

    OdpowiedzUsuń
  44. Zgadzam się z tobą w 100 % . Ja swoje ubrania które są już straszne i nie sądzę żeby ktoś kupił wyrzucam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dokladnie :D też sb segreguje ubrania w szafie a nieużywane oddaje :D
    Poklikasz u mnie w linki ?:D
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. kurcze, gdybym miała wywalić rzeczy w których nie chodzę to zostałoby mi mniej niż pół szafy.. wtedy włączyłby mi się sygnał do ogromnych zakupów, chyba wolę żyć w kłamstwie hah :D co do bezmyślności: kupuję nie tylko w sklepach, ale i w lumpeksach, zauważyłam że gorzej inwestuje swoje pieniądze właśnie w tych pierwszych.. często wydaje pieniądze na rzeczy w których później nie chodzę, a co za tym idzie tracę więcej pieniędzy. Muszę zacząć bardziej myśleć nad swoimi wydatkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam mnóstwo ubrań! Cała szafa, szafka + pochowane po pudełkach. Nie wszystkie noszę, ale są takie, z którymi nie potrafię się rozstać :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja jestem bardzo oszczędna jeśli chodzi o kupowania ubrań :) Kupuje co naprawdę potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
  49. Rzeczy , których już nie używam - sprzedaję , oddaję lub wyrzucam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo dobrze, że tak się dzieje, rozsądne kupowanie to jest to, popieram, sam staram się tak robić już od dawna. W garderobie powinny pozostać tylko rzeczy, w których chodzimy. Od czasu do czasu w swojej szafie robię czystki a rzeczy wykorzystuje do wielu stylizacji. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  51. To może ja dodam kilka swoich zasad ;-):
    1.Warto polować w porządnych outletach-porządne dresowe-ale nie dresiarskie spodnie pumy kupiłam mężowi za 110 a nie 170 zł-a przynajmniej je ponosi.
    2.Jak już "koniecznie" coś muszę mieć a nie mogę tego kupić-wolę sobie uszyć-mam co prawda jedną rzecz-ale za to wykonaną idealnie.
    3.Unikam kupowania -jak niegdyś w lidlu czy biedronce koszulek i spodni w ilościach hurtowych-kiedyś były faktycznie fajne teraz to w większości faktycznie..dość słabe rzeczy
    4.W zimię kupuję garderobę na lato-jest taniej i jest większy wybór do tego są spore przeceny-a nie muszę mieć japonek z aktualnej kolekcji ;-).

    OdpowiedzUsuń
  52. Regularnie np. co pol roku, robie porzadki w szafach i ciuszki ktore sie podniszczyly albo w ktorych nie chodze odkladam. Zniszczone vel za male wywalam a te w ktorych nie chodze lub z ktorych wyrosly mi dzieci oddaje do charity shopu. W UK od czasu do czasu jezdza po miescie organizacje charytatywne i mozna w okreslony dzien wystawic torbe z ubraniami,butami i innymi niepotrzebnymi nam rzeczami przed dom i oni to odbieraja. A co do kupowania mam 1 zasade : kupuje jak potrzebuje:) i tyle. Jakos nigdy nie ciagnelo mnie do zakpow ciuszkowych i chadzam po sklepach tylko jak czegos mi brak.

    OdpowiedzUsuń